• Indi

DOJRZAŁOŚĆ DUCHOWA - początek właściwej Ewolucji

Zaktualizowano: 21 maj

W świecie Ducha czas (tak jak go pojmujemy) nie istnieje.... nie ma linii czasowej, ani nawet stałej przestrzennej (lub czasoprzestrzennej) matrycy. W świecie Ducha jest Jedno, w Jednym, w czasie kreacji Jednego - a tym Jednym jesteś... Ty, jako świadomość i energia Źródła, w wyodrębnieniu, w doświadczeniu.


Jednak w zamanifestowanej przestrzeni Materii, zwanej przez nas umownie matriksem, czas liniowy i przestrzeń (zwana światem) - są puzlami tej matriksowej gry.

W tejże układance, czas powoli "zmierza" do swojego kolejnego zakrętu, miejsca, gdzie przewartościuje się coś wewnątrz nas i w zamanifestowanej przez nas przestrzeni. Spróbuję Ci nakreślić pewien obraz, który może stanie się dla Ciebie kolejną inspiracją do dokonania niezbędnych, r-ewolucyjnych zmian, w oparciu o ten właśnie czasoprzestrzenny skok świadomości.

LEKCJA JEDNOŚCI


Istnieje kilka rodzajów duchowej "dojrzałości", ale dotyczy to tylko naszego Avatara w gęstej energo-materii, bo w przestrzeni Ducha wszyscy jesteśmy tak samo wiecznie-przebudzeni.

Lecz w grze o nazwie "życie na planecie Ziemia, w tej inkarnacji", istnieje kilka faz dojrzałości:


1. Śpiący królewicz/królewna.

Wtedy wszyscy są winni, tylko nie ja. To ktoś jest gnojkiem, to ulewa zepsuła wszystko, to głupi stołek mnie kopnął w nogę, a narzeczony krzywo na mnie spojrzał i spowodował moją chandrę. Śpiąc ciągle głęboko, bierzesz sen za 100% realne doświadczenie. Nie pamiętasz już tego stanu przytomności, nie pamiętasz kiedy zasnąłeś, nie możesz złapać tego, że wizje senne są modyfikowalne i że możesz we śnie tworzyć jego scenariusz. Nie masz bowiem za sobą treningu świadomego śnienia = czyli bak właściwej praktyki duchowej (uwaga! religia to nie jest praktyka duchowa, gdyż religie i duchowość wykluczają się w każdym matriksie). Wszystko co wydarza się we śnie przeżywasz z ogromną powagą i nadajesz temu wielkie znaczenie. Generujesz całą paletę silnych emocji, denerwujesz się, złościsz, smucisz, narzekasz, cierpisz, płaczesz, niezdrowo się ekscytujesz, uzależniasz, znowu płaczesz, znowu cierpisz, a potem zakochujesz się do nieprzytomności... I tak spędzasz życie w kołowrotku matriksa, śniąc sen generowany poprzez manipulacje systemu, zasilając go wielkim pakietem własnej energii emocjonalnej. W tej fazie nie masz pojęcia, że stanowisz całość ze wszystkim. Budujesz nowy dom na świętym miejscu i nawet nie wiesz, nie czujesz co sądzi o tym Matka Ziemia i okoliczne zwierzęta. Kupujesz nowe buty i nawet przez myśl Ci nie przejdzie, że mogły je tworzyć dla Ciebie ręce głodnej matki, która kupiła za swoją pracę trochę więcej ryżu dla dzieci. Lubisz wybrukowany podjazd pod firmą, w której pracujesz - ale cóż Cie może obchodzić fakt, że ten kamień może łupały dzieci, które w wieku 30 lat odchodzą już na pylicę... Jak można wybudzić taką istotę? Znasz odpowiedź.... wstrząsem. Rozejrzyj się - czyż właśnie tego obecnie nie doświadcza 90% ludzi tego świata? Czy sądzisz, że cała opowieść psychopatycznych elit nie jest właśnie po to, aby odebrać Ci możliwość dalszego śnienia? Kiedy na chwilę przestaje bujać statkiem zwanym ludzkość - śpiące królewny i królewicze ponownie próbują wrócić do swoich zabaw i komfortowych kajut, planują kolejne wakacje i nowe kafelki w łazience... Czy da się więc obudzić "zawodowego" śpiącego królewicza? Znasz odpowiedź... tak, kolejnym wstrząsem, lecz o większej sile. Takim, w którym jego kajuta rozpłynie się w nicość i nie będzie już gdzie wracać, aby śnić dalej.


2. Królewicz/królewna o poranku - czyli początek Przebudzenia.

Ten moment trwa najdłużej, bo większość lubi się poprzeciągać w łóżeczku i pospać jeszcze w przerwach miedzy obrotami na drugi bok.

I DO CIEBIE WŁAŚNIE W TYM MOMENCIE PRZEMAWIAM.

Twój czas się kończy.

Ta czasoprzestrzeń, w trybie przyspieszonym, zaczęła wchodzić właśnie w zakręt. Wyskakuj z łóżka na własne nogi, bo i tak z niego wypadniesz.

Nie da rady ściemniać w nieskończoność, bo prędzej łóżko zgnije, niż uzyskasz z tego przeciągania coś sensownego w swoim indywidualnym rozwoju.


Tu, w tej nowej formie dojrzałości zyskujesz świadomość tego, że to TY JESTEŚ ODPOWIEDZIALNY ZA WSZYSTKO CO WYDARZA SIĘ W TWOIM ŻYCIU.

I nie działa tylko połowa tego przekonania - kiedy masz dobry humor i zgadzasz się ze wszystkimi prawdami duchowymi. NIE. Ten fakt musi WDRUKOWAĆ się w Twoją świadomość lokalną, tu, na tej planecie, w tej inkarnacji - TRWALE.

Kiedy to się stanie i zrozumiesz, że odpowiadasz nawet za to, jak głośno krzyczy sąsiad w kłótni z Tobą i to, jaką barwą zaleje Twój pokój promień słońca - wówczas możesz powiedzieć, że wykonałeś pierwszy, porządny krok w kierunku swojego przebudzenia. Co to oznacza dla nas DZISIAJ? To, że czas na zmiany. Wielopoziomowe, coraz bardziej rozległe, obejmujące Twoje istnienie na różnych poziomach. Czas na zmiany oparte o Wiedzę Duchową. To czas na pogłębienie Wiedzy Duchowej. Musisz ją odszukać POZA konwencją systemu, bo system KŁAMIE. Okłamywał Cię na tak wielu poziomach, że to wręcz nieprawdopodobne jak bardzo naiwni byliśmy jako ludzie. Szukaj Wiedzy również poza kolorowym NEW AGE, ponieważ to kolejna nakładka systemu, więc tam nie otrzymasz Prawdy, lecz kolejny pakiet snów, które Cię zapętlą. Kiedy przyjmiesz odpowiednią dawkę Wiedzy Duchowej, przyjdzie czas na poziom 3.


3. Dojrzałość Duchowa na poziomie podstawowym.

Tu, już po boju stoczonym z własnym ego i zaprogramowanym umysłem, możemy sięgać do stanu "odrzucenia pieluchy duchowej".

To dzieje się dosyć raptownie i często jest traumatyczne lub niewygodne.

Tutaj STAPIASZ SIĘ Z INNYMI ISTNIENIAMI I ROZPOZNAJESZ TĘ NIEPRAWDOPODOBNĄ WRĘCZ ZALEŻNOŚĆ. EDUKUJESZ SIĘ W ASPEKCIE NIEODDZIELANIA SIĘ OD RESZTY ŚWIATA PRZEJAWIONEGO I PRZEJMUJESZ PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA TO, CO DZIEJE SIĘ W TEJ KREACJI.

.... to dopiero brzemię, prawda?


Tu już nie jesteś w stanie zjadać kanapki z szyneczką, tylko widzisz w swoich dłoniach zmaltretowane ziarna roślin, obłożone ciałem cudownych, mądrych Braci świnek, którym winny jesteś szacunek i hołd, za miliardy śmierci i cierpienia ich sióstr i braci, kiedy nie byłeś jeszcze dojrzały....


Tu już nie możesz przejść obojętnie wobec głupoty innych - bo to ogłupia i Ciebie. Nie możesz przejść obojętnie wobec ignorancji innych - bo ona zalewa i Twoją świadomość i wpływa na Twoje życie. Tu zaczynasz CZUĆ POPRZEZ DUSZĘ. Ponieważ dojrzewasz, czyli Widzisz, Czujesz, Wiesz i stajesz się sobą - Dusza zaczyna wracać do Jedni z Tobą i zaczyna prowadzić Cię poprzez ścieżki tego świata tak, abyś mógł/mogła w końcu kreować coś w przytomności i samoświadomości tego Kim i Czym jesteś.


Tutaj już przyjmujesz na stałe świadomość JEDNOŚCI ze wszystkimi i wszystkim.

Na stałe..... od tego i tak nie ma odwrotu. Zaczynasz właściwą Ewolucję... cdn.


Indi


Może dołączysz do wspólnej Kreacji z poziomu 3? https://www.maloka.pl/diamenty-nowej-ziemi


239 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie